Zawsze szukajcie prawdziwego oblicza Boga.Benedykt XVI

KONKATEDRA OSTROWSKA

Historia kościoła

  Konkatedra Diecezji Kaliskiej w Ostrowie
 

Kościół p.w. św. Stanisława BM. - Konkatedra w Ostrowie Wlkp.

Kościół Farny w Ostrowie Wielkopolskim został zbudowany w latach 1904 - 1907. Pierwsza wzmianka zawierająca myśl o budowie kościoła zawarta jest w piśmie ks. dziekana Kocińskiego z Dobrzycy do Konsystorza w Poznaniu, datowanym 6 listopada1857 r. z nagłówkiem: "Dotyczy budowy nowego kościoła parochialnego w Ostrowie". Ponieważ kościół ukończono w 1907 r., wynika stąd, że zmagania o jego budowę trwały 50 lat.

Głównym inspiratorem budowy był ks. dziekan Walenty Śmigielski, proboszcz ostrowski. Patronem kościoła był wówczas książę Ferdynand Radziwił. Fundusze na budowę kościoła pochodziły z ofiar parafian, tylko 1/3 kosztów budowy pokrywał książę jako Patron. Na prośbę księcia Augustyn Menken z Berlina zaprojektował kościół w stylu gotyckim. Gdy wszystkie instancje go zatwierdziły książę oświadczył, że jednak nie chce mieć kościoła gotyckiego. Wykonanie projektu powierzono więc Sylwestrowi Pajzderskiemu. Projekt został wykonany, ale na skutek pewnych napięć w 1904 r. zrezygnowano z usług tego architekta, a poproszono Rogera Sławskiego, który przejął projekt Pajzderskiego, ale wprowadził swoje zmiany. W końcu lipca 1904 r. rozpoczęto kopanie fundamentów. Ostateczne zezwolenie na budowę nowego kościoła wydał Magistrat Ostrowa Wlkp. 13 września 1904 r.

Poświęcenia kamienia węgielnego dokonał sufragan poznański ks. bp Edward Likowski 9 października 1904 r. Ks. Dziekan Grośty z Odolanowa poświęcił kościół w sposób zwykły 30 września 1906 r. Konsekrację przeprowadził ks. bp Likowski dopiero 6 października 1907 r.

Kościół zbudowany jest w formie krzyża rzymskiego, z czerwonej cegły, w stylu neoromańskim. Ozdabiają go: kwadratowa wieża mająca ponad sześćdziesiąt metrów wysokości, złączona z samą budowlą, jednak usytuowana po stronie północnej, odsunięta od głównej bramy. Na wieży umieszczono w 1906 r. trzy dzwony o imionach: Walenty, Ferdynand i Pelagia. Walenty ze względu na budowniczego kościoła ks. Śmigielskiego, Ferdynand - ze względu na patrona kościoła, księcia Ferdynanda Radziwiłła, Pelagia - na wspomnienie żony księcia. Dwa pierwsze dzwony zostały zrabowane przez hitlerowców w czasie drugiej II wojny światowej. Ściągnięto je 24 kwietnia 1942 r. Fakt ten został udokumentowany na zdjęciach wykonanych z ukrycia przez jednego z mieszkańców Ostrowa Wlkp. Ocalał tylko dzwon najmniejszy tzn. "Pelagia".

Po wojnie ks. prałat Matuszczak postarał się o dwa nowe dzwony, ale mniejszych rozmiarów. Zostały one wciągnięte na wieżę 13czerwca 1960 r. Dzwony te spełniają swoją funkcję. Mają obecnie napęd elektromagnetyczny. Zegar czterostronny na wieży, z oryginalnym mechanizmem, poprawnie odmierza czas.

Na zakończeniu nawy krzyżowej po obydwu stronach znajdują się dwie wieżyczki. Nad oktogonalnym prezbiterium góruje wieża stożkowa. Nieco niżej, ale ponad oknami, od strony zewnętrznej, znajduje się koronkowa galeryjka, także oparta na filarkach z piaskowca. Kompleks prezbiterium otoczony jest z zewnątrz ośmioma kapliczkami. Dwie z nich stanowią pomieszczenia dla bocznych ołtarzy, reszta to zakrystia dla kapłanów, ministrantów i pomieszczenia pomocnicze.

Kościół nie ma żadnych piwnic. Jedynie pod zakrystią jest wybudowana krypta, w której nie ma żadnego grobu. Wysoki poziom wód gruntowych nie pozwalał na podpiwniczenie kościoła. Wieże nie są pokryte blachą, lecz dachówkami typu "mnich-mniszka", tak samo jak i cały dach świątyni. Główny portal kościoła wykonany z białego piaskowca jest oparty na czterech filarach. Nad portalem znajduje się płaskorzeźba, również z piaskowca, przedstawiająca scenę Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny, dzieło rzeźbiarza Władysława Marcinkowskiego.

Do kościoła prowadzi od frontu pięć dębowych bram, jedna wielka i cztery mniejsze. Trzy bramy prowadzą do obszernego przedsionka kościoła, dwie do naw bocznych. Okucia i zawiasy bram są przykładem wspaniałej, dekoracyjnej roboty kowalskiej. Arcydziełem kowalsko-ślusarskim jest misternie wykonany zamek głównej bramy. Po obydwu stronach portalu znajdują się podcienia, oparte również na filarach z piaskowca. Północna absyda nawy krzyżowej z bocznym wejściem zaopatrzona również w szeroki portal, wsparty na dwóch filarach. Troje dębowych drzwi stanowi boczne wejście do kościoła. Na zewnątrz prawie wszystkie okna witrażowe i wieżowe przedzielone są filarami z piaskowca. Teren wokół kościoła jest bardzo rozległy, dogodny dla wielkich procesji.

Wnętrze świątyni 

  Wnętrze kościoła konkatedralnego w Ostrowie Wlkp.
 

Wnętrze kościoła konkatedralnego w Ostrowie Wlkp. (przed renowacją)

Wnętrze świątyni jest trójnawowe. Posadzka kościoła wyłożona płytkami marmurowymi w dwóch kolorach. Przy ołtarzu płytki są ze szlachetniejszego marmuru. Centralnym miejscem kościoła jest prezbiterium stanowiące architektonicznie samodzielną przestrzeń. Zostało na oparte na dwóch kolumnadach z piaskowca: dolnej i górnej. Dolna liczy piętnaście filarów, górna, piętrowa - jedenaście. Za filarkami górnymi biegnie szeroka na dwa metry galeryjka.

Na owalnym, złoconym stropie znajdują się obrazy polskich świętych: na środku św. Stanisław Biskup i Męczennik - patron kościoła, po prawej stronie św. Salomea i św. Andrzej Bobola, po lewej św. Kinga i św. Wojciech Biskup i Męczennik. Na stropie, na linii między prezbiterium, a nawą główną znajduje się Baranek Wielkanocny z chorągiewką Zmartwychwstania, a przed nim gołębica, symbol Ducha Świętego. Nad kapitelami dolnej kolumnady wymalowane są symbole siedmiu sakramentów, monogramy Chrystusa i znaki krzyża. Dawny główny ołtarz z białego marmuru, ozdobiony dwunastoma filarkami.

Konkatedra posiada tabernakulum mosiężne Jego drzwiczki ozdobione zostały delikatnymi wzorami roślinnymi z monogramem IHS. Powyżej tabernakulum umieszczono tron do wystawienia Najświętszego Sakramentu z szesnastoma mniejszymi filarkami. Nad nim góruje mar-murowa, zadaszona nisza oparta także na czterech marmurowych filarkach. Wewnątrz niszy znajduje się figura Matki Bożej. Maryja lewą ręką trzyma Dzieciątko Jezus, natomiast w Jej prawej ręce widać małą różę. Jezus jedną rączką błogosławi, w drugiej trzyma symbol kuli ziemskiej zakończony krzyżem. Panuje przekonanie, że figura Matki Bożej została sprowadzona z Włoch.

Obok tabernakulum i tronu wystawienia znajdują się marmurowe figury dwóch aniołów w postawie adoracyjnej. Aniołowie są dziełem rzeźbiarza Władysława Marcinkowskiego. Antepedium wykonano również z marmuru, na jego środku wmurowana została mozaika z małym, chyba alabastrowym obrazem Madonny z Dzieciątkiem. Na mozaice, w narożnikach, umieszczone są litery: R O M A.

Wielki ołtarz został ustawiony przez p. inż. Ballenstedta. Na lewym boku mensy ołtarzowej wyrzeźbiono napis: "Fec. Stefan Ballenstedt Berlin - Poznań 1907". Prezbiterium jest oddzielone od nawy skróconą marmurową balustradą komunijną. Ołtarz soborowy, zrobiono z białego marmuru i jest on stosunkowo nowym elementem wyposażenia konkatedry. Wsparty na ośmiu białych filarkach z brązowymi kapitelami i podstawami. W tym stylu jest też marmurowa ambonka ozdobiona dwoma białymi filarkami z brązowymi kapitelami i podstawami.

Po prawej i lewej stronie prezbiterium znajdują się loże kolatorskie, każda z nich podparta dwoma filarami z piaskowca, w każdej loży umieszczono trzy okna z witrażami geometrycznymi.

W wielkich oknach prezbiterium jest dwanaście witraży: sześć figuralnych i sześć geometrycznych. Wiadomo, że witraże były już gotowe w dniu konsekracji kościoła, świadczą o tym fotografie zamieszczone w ówczesnej prasie.

Treść witraży

  Konkatedra
   

Stojąc przed balustradą patrzymy na witraże za głównym ołtarzem. Omawiamy je kolejno, patrząc od lewej strony. Jest to uzasadnione tak-że tym, że witraże, poczynając od strony lewej, przedstawiają sceny ze Starego Testamentu, a z prawej - sceny ewangeliczne z Nowego Testamentu. Każdy witraż w pionie zawiera trzy obrazy, czasami dotyczące jednej osoby występującej w Biblii.

Na pierwszym witrażu postacią centralną jest Abraham. W trzech obrazach zawarte są jego dzieje: u góry zapowiedź narodzenia syna. W środkowej części Abraham idzie z synem Izaakiem na górę Moria, aby złożyć go Bogu w całopalnej ofierze. W dolnej zaś Izaak udziela błogosławieństwa swemu synowi Jakubowi.

Na drugim witrażu, jakby w trzech odsłonach, przedstawiony jest Józef Egipski. Górny fragment witraża przedstawia scenę sprzedania Józefa przez braci kupcom izmaelskim. Na środkowym obrazie widzimy jak Józef tłumaczy sny faraonowi. Dolny obraz zawiera wzruszającą scenę, gdy Józef daje się poznać swym braciom: Ja jestem Józef, brat wasz.

Trzeci witraż nie ma już tej jednolitości tematycznej. U góry widzi-my proroka Eliasza w momencie, gdy wskrzesza syna wdowy w Sarepcie. W środku prorok Elizeusz sprowadza dzikie zwierzęta na złośliwych chłopców, którzy drwili sobie z męża Bożego. Dolny witraż przedstawia młodego Tobiasza i anioła Rafała, który towarzyszył mu w drodze.

Czwarty witraż zawiera obrazy z Nowego Testamentu: Narodzenie Jezusa w Betlejem w trzech odsłonach. U góry Nowonarodzonego adorują Maryja, Józef i Aniołowie. Na środkowym obrazie widzimy już przy żłóbku pasterzy. Dolny przedstawia adorację trzech Mędrców.

Piąty witraż, część górna, to obraz ucieczki Świętej Rodziny do Egiptu. Środkowy przedstawia dwunastoletniego Jezusa w świątyni jerozolimskiej w rozmowie z uczonymi w Piśmie. Na dolnym widzimy scenę chrztu Jezusa w Jordanie.

Szósty witraż ukazuje Jezusa w rozmowie z Samarytanką przy studni. Środkowa scena - to Pan Jezus otoczony dziećmi i trzymający je na kolanach. Dolny obraz: Ostatnia Wieczerza. Na wszystkich witrażach są zwykle łacińskie napisy z zaznaczeniem, z jakiej księgi słowa i obrazy pochodzą, a czasem są nawet podane rozdziały i numeracje wierszy Biblii.

Pozostałe witraże w prezbiterium są również kolorowe. Nie zawierają jednak żadnych obrazów, posiadają jedynie nieokreślone wzory geometryczne.

Stan witraży nie był nadzwyczajny. Pewnej nocy, w czasie wichury jedna część witraża wpadła do wnętrza kościoła. Pojawiła się pilna konieczność naprawy wszystkich witraży. Inwestycja była przeprowadzana stopniowo. Renowację witraży przeprowadziła firma Piotra i Marka Janek z Poznania. Prace rozpoczęły się w 1987 r. Później nastąpiła prze-rwa ze względu na wzrastające koszty. Po czym przedsięwzięcie wznowiono i prowadzono do końca 1997 r. W sumie odnowiono 49 witraży.

Na marginesie należy zaznaczyć, iż nie mamy dotąd żadnej dokumentacji co do firmy, która w roku 1906 wykonała te witraże w związku z budową kościoła.

Wychodząc z prezbiterium stajemy na skrzyżowaniu naw i dostrzegamy na sklepieniu postacie czterech Ewangelistów z ich symbolami. Trzeba w tym miejscu spojrzeć w prawo i lewo, aby zobaczyć wielkich rozmiarów rozety. Prawa rozeta przedstawia scenę ukrzyżowania. Obok krzyża Matka Bolesna i apostoł św. Jan. W małych rozetach postacie siedmiu płaczących aniołów. Patrząc w lewo dostrzeżemy drugą, podobną rozetę, ale o treści radosnej. Chrystus Zmartwychwstały, kamień grobu odsunięty, obok stoi anioł ze zwiniętymi płótnami w ręku. Scena chwalebna, zwycięska. W nawie krzyżowej znajdują się jeszcze cztery okna witrażowe, pionowe, ale tylko z wzorami geometrycznymi.

Idąc dalej główną nawą w kierunku wyjścia, z prawej strony dostrzegamy chrzcielnicę z białego marmuru, nakrytą mosiężną kopułą z wy-tłoczonymi na niej wzorami roślinnymi, a na szczycie mosiężną figurą Chrystusa z krzyżem w ręku.

Z lewej strony, na dużym filarze, znajduje się piękna, marmurowa ambona postawiona na ośmiu lekkich filarach i z balustradą przyozdobioną szesnastoma filarkami z białego marmuru. Wszystkie dwadzieścia cztery filarki mają brązowe kapitele i brązowe podstawy. Do budowy ambony użyto marmuru w trzech kolorach: białym, jasnobrązowym i ciemnoszarym. Fronton ambony zawiera mozaikę z wizerunkiem św. Piotra z kluczem w ręku i u dołu napisem: Petrus. Na ambonę wchodzi się po 12 stopniach. Na ścianach głównej nawy widzimy po trzy wnęki z każdej strony, a w nich zawsze po dwóch apostołów. Nad wnękami z każdej strony trzy owalne witraże o wzorach geometrycznych.

Mury nawy to potężne kolumny z pozorowanymi filarami. W nawie dwa rzędy dębowych ław. Z nawy głównej są przejścia do naw bocznych przez trzy owalne łuki umieszczone w ścianach głównych. Łuki te dzielą nawy jakby na osobne segmenty. W każdym segmencie są dwa okna witrażowe, geometryczne. W każdym segmencie nawy bocznej znajduje się duży, dębowy konfesjonał, na ścianie dębowa boazeria po-łączona z ławeczkami przy konfesjonale.

Chór z organami i miejscem dla śpiewaków jest dość obszerny, pod-party dwoma filarami z piaskowca. Na balustradzie organowej od strony zewnętrznej umieszczono jeszcze płaskorzeźbę z piaskowca Matki Bożej z Dzieciątkiem. Płaskorzeźba otoczona jest koronkową, kamienną ramą. Organy 32 głosowe z elementów sprowadzonych z firmy Laukhuff z Niemiec, wykonała firma Józefa Stanisławskiego z Poznania w latach 1909 - 1928. Pięknie prezentują się organy, zwłaszcza prospekt i drewniana obudowa bogato rzeźbiona. Na jej trójkątnym szczycie płaskorzeźba przedstawiająca króla Dawida z harfą, obok niego postacie dwóch klęczących aniołów ze śpiewnikami w ręku. Nieco niżej dwa puchary. Prócz tego na innych częściach obudowy organowej są postacie trzech grających aniołów. Pod kolumienkami również główki dwóch aniołów. Można się doliczyć także czternastu ptaków z różnych gatunków, są dwa konie, osioł, dwa psy, wąż, jaszczurka, a nawet zając. Cały front prospektu jest podpierany ramionami dwóch siedzących chłopców. Na pewno autor tej kompozycji chciał połączyć głosy króla Dawida, harfy, organów i głosy wszystkich zwierząt w uwielbieniu Boga. Za organami umieszczone zostały cztery małe okienka witrażowe, a w pośrodku witrażowa rozeta. Witraże są kolorowe, ale uformowane tylko ze wzorów geometrycznych.

Osobno należałoby obejrzeć nawy boczne. Wychodząc z prezbiterium w lewym kierunku dojdziemy do ołtarza Serca Jezusowego, umieszczonego w absydzie bocznej nawy. Sklepienie jest złocone, marmurowy i marmurowa boazeria. Figury są rzeźbione z drewna lipowego. Trzeba podkreślić, że figura Serca Jezusowego jest kopią byłego pomnika Serca Jezusowego w Poznaniu. Do Jezusa z wielkim zaufaniem garnie się rodzina: ojciec, matka i dziecko. Jest to ważna wymowa tego ołtarza. Prócz tego w kaplicy są figury czterech świętych: św. Alojzego Gonzagi, św. Wincentego a Paulo, św. Franciszka z Asyżu i św. Stanisława Kostki. Wszystkie figury w tej kaplicy są dziełem rzeźbiarza Marcina Rożka.

Nieopodal, w zakończeniu prawej nawy krzyżowej, znajduje się dość niska wnęka z dwoma ołtarzami: Pierwszy ołtarz św. Anny, zasłaniany obrazem św. Józefa, Opiekuna Zbawiciela. Obraz św. Józefa jest kopią obrazu Guido Reni. Drugi - to ołtarz św. Teresy od Dzieciątka Jezus. Ołtarze te zostały wykonane z drewna. Idąc tą nawą w kierunku wschodnim dojdziemy do kaplicy Matki Boskiej Częstochowskiej, dość obszernej, znajdującej się w masywie kościoła, po przeciwnej stronie wieży. Ołtarz jest marmurowy z wizerunkiem MB Częstochowskiej. Cztery witraże figuralne tej kaplicy są fundowane przez budowniczego kościoła ks. dziekana Walentego Śmigielskiego. Świadczą o tym także napisy na witrażach. Jest to kompozycja muzyczna. Widzimy na nich czterech aniołów grających na różnych instrumentach: pierwszy gra na skrzypcach, drugi na flecie, trzeci na trąbce, czwarty na mandolinie.

W tej kaplicy umieszczono także tablicę pamiątkową ku czci ks. Śmigielskiego. Na niej wyryto następujące słowa: "Za spokój duszy śp. Ks. Walentego Śmigielskiego, Proboszcza i Dziekana Ostrowskiego, zmarłego 3 marca 1906 r." Ks. Śmigielski zmarł pół roku przed otwarciem nowej świątyni. Przeczuwał to i mówił, że nie wejdzie do tego kościoła, jak Mojżesz nie wszedł do Ziemi Świętej, choć widział ją już z góry Nebo. Ta myśl została utrwalona w górnej części tablicy w wierszu wyjętym z Pisma św. "Widziałeś ją oczyma swemi, ale nie przejdziesz do niej. Mojż. V.4".

W tej kaplicy, pod posadzką znajduje się grób Sługi Bożego ks. prałata Kazimierza Rolewskiego, którego proces beatyfikacyjny jest w toku. Translacja jego szczątek z cmentarza przy ul. Limanowskiego nastąpiła 13 marca 1979 r. pod przewodnictwem Ks. Arcybiskupa Jerzego Stroby. Na ścianie wisi portret Sługi Bożego. Tutaj czeka na beatyfikację. Wierni, modląc się do Matki Bożej Częstochowskiej, i jego proszą o pośrednictwo u Boga.

Wychodząc z prezbiterium w prawo dochodzimy do kaplicy św. Andrzeja Apostoła, drugiego patrona świątyni. Ołtarz marmurowy i marmurowa boazeria. W tej kaplicy znajduje się pięć figur, w naturalnej wielkości, wykonanych przez rzeźbiarza Władysława Marcinkowskiego. Są to: św. Andrzej Apostoł, św. Stanisław Biskup, św. Kazimierz Jagielończyk, św. Jacek i św. Jan Nepomucen. Pod figurą św. Andrzeja umieszczono w bogatej, głębokiej ramie obraz Matki Boskiej Nieustającej Pomocy pędzla artysty malarza Uklei z Gliwic. Ramę projektował architekt Klemens Wasiewicz, a wykonał ją rzeźbiarz Z. Porankiewicz. Najmłodszym, także stylowo, jest ołtarz św. Antoniego. Drewniany, zlokalizowany w pobliżu wielkiej wieży kościoła. Jest to dzieło rzeźbiarza Żoka z Poznania.

Malowanie kościoła odbyło się dopiero dwadzieścia dwa lata po konsekracji. Dokonało się ono w latach 1929/1930 za czasów ks. prob. Tadeusza Zamysłowskiego. Polichromie bardzo trwałą wykonał artysta malarz Henryk Jackowski - Nostitz, posługując się farbami Keima. Jego dziełem są obrazy świętych na stropie prezbiterium. Postacie czterech Ewangelistów na stropie skrzyżowania naw oraz dwa freski w nawie krzyżowej nad wnękami ołtarzowymi Matki Boskiej Nieustającej Pomocy i św. Andrzeja Apostoła oraz Serca Jezusowego. Fresk nad ołtarzem św. Andrzeja przedstawia scenę Bożego Narodzenia z adoracją pasterzy i trzech Mędrców.

Pochodzący z tej parafii ks. kan. Henryk Kujawa informuje, że w postaci pasterza w dolnym, prawym rogu fresku jest przedstawiony ówczesny proboszcz ks. Tadeusz Zamysłowski. Fresk nad ołtarzem Serca Jezusowego przedstawia Wniebowstąpienie Pana Jezusa. Wszystkie łuki i obramowania okien są ozdobione szablonową ornamentyką w dość ostrych kolorach. Artysta w swej kompozycji przemalował wszystkie filary z piaskowca na kolor wiśniowy, karminowy. Budziło to pewne zdziwienie, bo zwykle kamień naturalny nie podlega malowaniu.

W wielu miejscach kościoła są symboliczne osoby, ptaki, zwierzęta, które wymagają rozszyfrowania przez historyka sztuki. Kilkakrotnie przeprowadzano oczyszczanie fresków i ścian kościoła, odświeżano po-wierzchnie ścian i ornamentów szablonowych, ale pomijano freski ścienne. Porozwieszane w kościele i na chórze obrazy olejne pochodzą ze starego, drewnianego kościoła.

Pierwotne oświetlenie kościoła było gazowe. W głównej i krzyżowej nawie znajdowały się obręczowe, mosiężne, kute, wielkie żyrandole. Mniejsze żyrandole były w łukach naw bocznych i w łukach arkad prezbiterium. W pewnym okresie pojawiła się moda na oświetlenie kościołów przy pomocy lamp jarzeniowych. Tłumaczono, że światło powinno być ukryte, lampy niewidoczne. Niektóre kościoły uległy tej modzie, między innymi także kościół farny w Ostrowie Wlkp. Wmówiono parafianom, że strop kościoła jest słaby i może runąć pod ciężarem żyrandoli. Na marginesie można dodać, że kiedyś jeden żyrandol zerwał się. Przyczyną jednak nie był słaby strop, lecz zmuraszała lina z konopi.

Inżynier projektujący jarzeniowe oświetlenie w dokumentacji technicznej napisał m.in. "usunąć niestylowe żyrandole". Zlikwidowano i pocięto piękne, kute żyrandole. Niektóre z nich są jeszcze w Domu Katolickim i na plebani. Największy żyrandol rozcięto i obito nim drewniany ołtarz soborowy. Świątyni wyrządzono przez to wielką i nieodwracalną szkodę. Nowa jarzeniowa instalacja dawała światło blade i powodowała fatalny nastrój w kościele. Obecnie już nie dało się odtworzyć tych żyrandoli.

Nadanie godności Konkatedry Diecezji Kaliskiej

 
   

Gdy w 1992 r. powstała nowa Diecezja Kaliska, a kościół farny został wyniesiony do godności konkatedry Biskupiej, należało przystąpić do totalnej renowacji świątyni. Zakupiono nowe, dostosowane do stylu kościoła żyrandole. Zawieszono w głównej nawie i nawie krzyżowej, razem sześć wielkich żyrandoli, sześć średnich w łukach naw bocznych oraz dwadzieścia w łukach prezbiterium, pod chórem i w kruchcie. W sumie pojawiły się w kościele 32 nowe żyrandole i 7 lamp halogenowych do oświetlenia prezbiterium.

Drugi kościół biskupi wymagał pewnych adaptacji związanych z funkcją konkatedry. Usunięto drewniane podium o dwóch stopniach, które bardzo ograniczało i utrudniało komunikację przy ołtarzu. Wielkim problemem dla wiernych było podchodzenie do balustrady, do Komunii Św. po trzech stopniach. Powstała myśl, by balustradę obniżyć i przesunąć w głąb kościoła, aby w ten sposób powstał dłuższy i wygodniejszy stopień komunijny. Plan powyższy został zrealizowany. Wierni nie mają obecnie żadnych problemów z przystępowaniem do Komunii Św.

W Konkatedrze koniecznym okazał się także tron dla biskupa. To również zostało spełnione. Pojawił się tron z herbem biskupa diecezjalnego. Gdy 25 marca 1995 r. Ks. Biskup Stanisław Napierała erygował Kapitułę Konkatedralną p.w. św. Stanisława Biskupa, trzeba było sprawić do prezbiterium stalle kanonickie. To "umeblowanie" prezbiterium, od tronu począwszy, po stalle, zostało wykonane w Dobrzycy, w tartaku i stolarni o nazwie "Dąb", którą wówczas kierował ks. kan. Henryk Buchalski.

Okazało się, że po wstępnych modernizacjach w kościele, należało się podjąć największego zadania: czyli kapitalnego remontu dachu konkatedry i gruntownej renowacji wnętrza świątyni. Nie było łatwo zna-leźć firmę dekarską, która specjalizuje się w kryciu dachów dachówką typu "mnich-mniszka". Przetestowano różne firmy i w końcu wybrano firmę braci Włodzimierza i Andrzeja Ślęzaków z Ostrzeszowa, którzy znali "mniszkę" nie tylko ze słyszenia, ale z praktyki.

Prace rozpoczęto w lipcu 1996 r. Powierzchnia wszystkich dachów obejmowała ponad 3.000 m2. Starą dachówkę wykorzystano tylko w 30 %, bo większość dachówki była łączona na cement. Odrywały się całe pola dachu, poszczególnych dachówek nie dało się rozdzielić. W sumie położono 110.000 nowych dachówek. Do prac konieczne było zastosowanie specjalistycznego rusztowania, które wykonała firma "GST" ze Zgorzelca pod nadzorem inż. Kazimierza Krysztofiaka. Dachówkę do-starczały dwie firmy prywatne: najpierw p. Kostrzewskiego z Myślniewa k. Kobylej Góry, później Zakład Ceramiczny ze Starego Gronowa (woj. Słupskie).

Już na początku prac rozbiórkowych okazało się, że mury w rejonie dachów się rozsypują. Zabrakło tam opierzenia z blachy. W tej sytuacji, po zdjęciu dachówek, musieli przystąpić murarze (firma Władysława Kowalskiego z Ostrzeszowa). Stwierdzono także, że końcówki krokwi, podwaliny i łaty były zmurszałe. Potrzebna była firma ciesielska. Prace te wykonał p. Karol Braun z Tokarzewa ze swymi ludźmi. Zużyto kilkanaście metrów sześciennych drewna. Aby w przyszłości nie dopuścić do rozsypywania się murów, wykonano opierzenia z miedzi na wszystkich murach szczytowych, założono nowe kosze, rynny i rury spustowe z miedzi. Zużyto ponad 3 tony blachy miedzianej. Prace te wykonywała firma p. Alojzego Mazurkiewicza z Ostrzeszowa. Wykonano przy tej okazji także nową instalację odgromnikową.

W trakcie prac remontowych okazało się, że na poddaszu kościoła zalegał gruz prawie z całego stulecia. Miejscami warstwa gruzu przekraczała grubość jednego metra. Przy odgruzowywaniu pracowali parafia-nie i wojsko z jednostki wojskowej w Ostrowie Wlkp. Na poddaszu w otworach okiennych założono wówczas modrzewiowe żaluzje. Prace dekarskie trwały do 8 czerwca 1998 roku.

 
   

Jeszcze w czasie prac na dachach, do wnętrza kościoła wkroczyła firma p. Juliana Wiącka, Zakład Artystyczno-Konserwatorski, aby stopniowo przeprowadzić kapitalny remont wnętrza konkatedry. Prace rozpoczęto 6 sierpnia 1997 r. Przeprowadzono malowanie wnętrza z wyzłoceniem sklepienia nad prezbiterium i bocznymi ołtarzami, dokonano renowacji polichromii. Kolumnadzie z piaskowca w prezbiterium przywrócono naturalny kolor (oczyszczono z czerwonej farby). Odnowiono 7 ołtarzy (ołtarz główny i 6 bocznych). Renowacji poddano wszystkie figury drewniane, odnowiono stacje Drogi Krzyżowej, konfesjonały, boazerie, ławki, klęczniki, 14 bram i drzwi. Przeprowadzono renowację wnętrza zakrystii, także mebli zakrystyjnych i pomieszczeń przyległych. 

Jednocześnie zostały poddane renowacji ambona i chrzcielnica. Oczyszczono, zakonserwowano, wyzłocono i wysrebrzono prospekt organowy. Wymieniono w posadzce ponad 100 popękanych płytek. Nie ma w kościele ani jednego metra, którego by nie dotknęli konserwatorzy. Inna firma założyła system alarmowy, zabezpieczający przed włamaniem.

Przez cały czas kapitalnego remontu konkatedry nadzór techniczny sprawował społecznie p. mgr inż. Edward Szperzyński z Ostrowa Wielkopolskiego.

Konsekracji nowego ołtarza soborowego i poświęcenia odnowionej konkatedry dokonał 9 maja 1999 r. Ordynariusz Diecezji Kaliskiej Biskup Stanisław Napierała

Obecnie w konkatedrze trwają przygotowania do kapitalnego remontu organów.

 

 

 

Ks. Alfred Mąka

Najnowsze

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce. OK