Trzeba nam z jasną duszą wyjść na spotkanie Chrystusa.św. Sofroniusz, biskup

22.08.2012: Nauczanie Biskupa Stanisława Napierały

Bogaty w treści odpust św. Józefa

 

 

 

Odpust Opieki św. Józefa, XV rocznica wizyty Jana Pawła II oraz Święto Miasta wpisują się dziś liturgicznie w przeżywaną w dniu dzisiejszym największą tajemnicę naszej wiary: tajemnicę Trójcy Przenajświętszej. Stąd nasze rozważanie umieszczamy w kontekście tajemnicy Boga Trójjedynego.

 

 

I

 

Bóg jest! Prawdę tę poznajmy rozumem na podstawie świata. Świat bowiem nasuwa pytanie o swoją przyczynę. Rozum, szukając odpowiedzi, dochodzi do stwierdzenia: Jest ktoś, komu świat zawdzięcza to, że jest i że taki jest. Musi być Ten ktoś, bo inaczej wszystko, co świat stanowi, byłoby niezrozumiałe, bez sensu, owszem, sam rozum byłby pozbawiony sensu, gdyż zdolność poznania, która go znamionuje, byłaby zdolnością pozorną, owszem wprowadzałaby człowieka w błąd.

 

Rozumem więc człowiek poznaje fakt istnienia Boga. Rozumem jednak nigdy nie rozpoznałby, że Bóg, który jest, jest Ojcem, Synem i Duchem. Tę prawdę odsłania nam Bóg sam w swoim objawieniu. Na podstawie tego, co nam powiedział przez Jezusa Chrystusa wiemy, że w Bogu, jednym i jedynym, istnieje trójca osób: Bogiem jest Ojciec, Bogiem jest Syn, Bogiem jest Duch Święty. Trzy Osoby. Jednak nie trzech bogów, lecz jeden Bóg. Syn pochodzi od Ojca. Ojciec Go rodzi. Duch pochodzi od Ojca i Syna. Trójca Osób Boskich jest wspólnotą; wspólnotą miłości, wspólnotą życia.

 

 

II

 

Boska wspólnota życia Trójcy osób jest źródłem dla wspólnoty trójcy, którą przedstawia kaliski Obraz zwany św. Józefem Kaliskim. Widzimy na nim w układzie pionowym Trójcę Boską, którą jest Ojciec, Syn i Duch Święty. A w układzie poziomym Trójcę Nazaretańska, którą jest Jezus, Maryja i Józef.  

 

Zastanawia, że obraz kaliski otrzymał imię nie od którejś z Osób Boskich, ani nawet nie od Jezusa i Maryi, ale od Józefa. Józef na tym obrazie jest osobą najmniejszą. Obraz więc chce mówić przede wszystkim o św. Józefie. Chce podkreślić wielkość i niezwykłość Józefa w planach i zamiarach Boga Trójjedynego. Papieże mówią, że wielkość Józefa pochodzi stąd, iż Bóg mu powierzył największe swoje skarby: Jezusa, swojego Syna - Zbawiciela świata, i Maryję Matkę Jezusa - Matkę Boga Wcielonego.

 

Dziś wpatrujemy się w jeden rys wielkości św. Józefa. Jest nim rys opieki; ojcowskiej opieki nad Jezusem i opieki nad Maryją, jego dziewiczą małżonką. Józef poprzez swoją opiekuńczość okazał się i stał się ojcem Najświętszej Rodziny, Rodziny naszego Zbawiciela.

 

Św. Józef nie przestał opiekować się Jezusem po swoim odejściu do nieba. Opiekuje się Nim, żyjącym teraz w swoim Kościele, którego jest Głową. Św. Józef sprawuje tę opiekę orędując za Kościołem, Ludem Bożym w ciągu wieków, a zwłaszcza wówczas, gdy przychodzą ciężkie i trudne czasy dla niego. Jest to opieka do tego stopnia prawdziwa i zauważalna, że w pewnym okresie czasu Kościół ogłosił św. Józefa swoim Opiekunem. Św. Józef jest czczony i przyzywany jako „Opiekun Kościoła Świętego”.

 

 

III

 

Radujemy się, że św. Józef, ten wielki i niezwykły, jest Patronem, to znaczy Opiekunem miasta Kalisza. W świadomości Kaliszan św. Józef od dawien dawna jest ich Patronem. Fakt ten uznała i potwierdziła w roku 1998 Stolica Apostolska osobnym dokumentem.

 

Jak św. Józef – Patron - opiekuje się Kaliszem, swoim Miastem? Oręduje za nim u Boga, strzeże je przed złem, kataklizmami, klęskami. Wyprasza mu błogosławieństwo Boże. Nie bez znaczenia jest również i to, że św. Józef promuje Kalisz, rozsławia go. W ostatnich latach czyni to przez media, zwłaszcza przez Radio Maryja i Telewizję Trwam, dzięki transmisjom modlitwy, zanoszonej w Bazylice, Jego Sanktuarium, w intencji rodzin oraz życia poczętego i nienarodzonego.

 

 

IV

 

Modlitwa ta jest wypełnieniem testamentu, jaki w Kaliszu zostawił nam Błogosławiony Jan Paweł II w dniu 4 czerwca 1997 roku. Jest to testament dla Kalisza, dla Diecezji Kaliskiej, dla Polski, dla całego świata. Tak szeroki, owszem, uniwersalny, ma wymiar przedmiot testamentu, mianowicie: rodzina i ludzkie życie; rodzina oparta na małżeństwie mężczyzny i kobiety oraz człowiek w całym procesie swojego istnienia i rozwoju, od poczęcia, przez narodziny, do naturalnej śmierci.

 

Jan Paweł II na kaliskim pomniku spotyka się z kilkuletnią dziewczynką, która symbolizuje życie, rodzinę oraz młode pokolenie Polaków. Artysta w przesłaniu pomnika umieścił pytanie: czy spotkają się ręka Papieża i ręka dziewczynki? Zawisły bowiem, jak pytajnik w geście zbliżania się do siebie. Czy młode pokolenie Polaków, owszem, czy Polska uchwyci w przyszłości wyciągniętą rękę swojego wielkiego Rodaka - Papieża Jana Pawła II? Czy pozwoli mu się prowadzić ku jasnej i świetlanej przyszłości, jakiej On dla niej pragnął? Czy będzie kierować się nauką i wartościami, którymi On żył i które głosił?

 

Ojciec Święty Jan Paweł II był otwarty na każdą kulturę, na wszelką różnorodność i partykularność. Był tolerancyjny do końca, ponieważ żył prawem miłości i głosił katolickość, przyjmującą wszelką inność z wyjątkiem zła. Zła bowiem nie wolno tolerować. Zło należy zauważać, piętnować i odrzucić. Złem, a nie postępem i nowoczesnością, jest aborcja, czyli zabicie poczętego w łonie matki człowieka. Aborcja w żadnym przypadku nie może być tolerowana i legalizowana. Z wielkim bólem mówił o tym Jan Paweł II swoim rodakom.

 

Złem, ponieważ wbrew naturze człowieka, jest życie małżeńskie dwóch panów lub dwóch pań. Czegoś takiego nie wolno legalizować, ani stawiać na równi z małżeństwem. Czegoś takiego trzeba się wstydzić, a nie obnosić się z tym w jakichś imprezach czy marszach równości.

 

Czy Polska uchwyci się ręki Błogosławionego Jana Pawła II i pozwoli prowadzić się ku dobru, które rodzi prawdziwą radość, wprowadza pokój w serce człowieka?

 

 

V

 

Wizyta Jana Pawła II w Kaliszu była wiekopomnym wydarzeniem i na zawsze wpisała się w historię miasta. Dziś, w piętnastą jej rocznicę, z radością i wzruszeniem przypominamy sobie słowa Ojca Świętego, którymi rozpoczął  swoją homilię. „Dziękuję Opatrzności Bożej za to, że dane mi jest w dniu dzisiejszym nawiedzić wasze miasto - ten Kalisz, który najstarsze kroniki na długo przed powstaniem państwa polskiego notują na swoich mapach. (…) Bądź pozdrowiona, ziemio kaliska, z całym swoim bogactwem zamkniętym w przeszłości i teraźniejszości. Pragnę, ażeby wszystko to odżyło w jakiś sposób w dzisiejszej Eucharystii”. I dalej mówił: „Jakże raduję się, że tę Ofiarę Eucharystyczną sprawuję w Sanktuarium św. Józefa. To Sanktuarium ma bowiem szczególne miejsce w dziejach Kościoła i narodu”.

 

Ojciec Święty, odzywając się w ten sposób do Kaliszan, sięgnął do specyfiki ich miasta, do czegoś, co stanowi jego „genius loci”. Jest to miasto najstarsze i jest to miasto św. Józefa. Są dwa znamiona, które decydują o tożsamości Kalisza. Są to znamiona, dzięki którym Kalisz plasuje się w dziedzictwie Polski tak, że bez niego to dziedzictwo byłoby niepełne.

 

Za Janem Pawłem II pragniemy, aby całe bogactwo naszego Miasta, duchowe i materialne, zamknięte w przeszłości i dające o sobie znać w osiągnięciach teraźniejszości, jakoś odżyło w Eucharystii, którą sprawujemy. Niech za wstawiennictwem naszego Patrona św. Józefa Bóg błogosławi Miastu, jego mieszkańcom i tym, którym w mieście powierzono władzę, czyli szczególną służbę dla pomnażania wspólnego dobra i sprawiedliwego dzielenia go. Niech prowadzi was Duch Święty!

 

 

VI

 

W kulturowym bogactwie Kalisza obecne jest Bractwo Strzelców Kurkowych. Toteż na różnych uroczystościach sztandar Bractwa staje obok sztandaru Miasta. Bractwo pielęgnuje tradycje najstarszego Miasta i wnosi w nie swój twórczy wkład. Pragnie je rozsławiać szczególnie poprzez kult Patrona Miasta - św. Józefa. Co roku funduje niezwykłe trofeum, srebrną Lilię św. Józefa, która podczas Mszy Świętej w intencji miasta zostaje pobłogosławiona i następnie przechodzi do jakiegoś miejsca w Kraju lub za granicą, przez tego, który w zawodach strzeleckich o nią okazał się zwycięzcą.

 

Niech Bóg błogosławi Wam - Szanowni i drodzy Panowie i Panie, i młodzieży, Kaliskiego Bractwa Strzelców Kurkowych!

 

 

VII

 

W naszym rozważaniu wyszliśmy z misterium Trójcy Przenajświętszej i do niego wracamy. „Pan jest Bogiem – słyszymy w pierwszym czytaniu dzisiejszej Liturgii – a na niebie wysoko i na ziemi nisko nie ma innego” (Pwt 4,39). Jedynemu Bogu; Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu, Bogu, który jest i który był, i który przychodzi, niech będzie chwała, teraz i zawsze, i na wieki wieków. Amen.

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce. OK