Oczyść swe serce, by mogło otrzymać najobfitszą łaskę.św. Cyryl Jerozolimski

22.08.2012: Nauczanie Biskupa Stanisława Napierały

Wierzę w Ciebie, Boże Żywy

 

     

Ulicami naszych miast, drogami wiodącymi przez wioski i osiedla, podąża dziś procesja Bożego Ciała. Bóg w Najświętszym Sakramencie domostwa nasze „widzieć przychodzi i jak się nam, jego dzieciom, powodzi”.

 

 

 

I

 

     Procesja Bożego Ciała jest uwielbieniem Boga i równocześnie jest rozważaniem – medytacją o Bogu, który nas umiłował i miłuje „do końca”.

 

     Jest uwielbieniem Boga poprzez publiczne wyznanie Go w formach uroczystych, bogatych, pięknych.

 

     Jest medytacją o obecności Boga z nami i pośród nas; o obecności prawdziwej, chociaż ukrytej pod eucharystycznymi postaciami chleba i wina. Procesja, w której uczestniczymy, poddaje do wspólnego rozważania cztery tematy, jakie w formie haseł spotkaliśmy przy poszczególnych czterech ołtarzach. Przypomnijmy je raz jeszcze:

 

     I. Poznali Go przy łamaniu chleba (Łk 24,36)

 

     II. Chleb, który z nieba zstąpił (6,41)

 

     III. Jam jest chleb życia (J 6,48)

 

     IV. Wierzę w Ciebie, Boże żywy.

 

            Wymienione tematy stanowią pewną całość myślową, w której pragniemy wyrazić i zarazem streścić naszą wiarę w Eucharystię.

 

            Słowem powtarzającym się w sformułowaniu tematów jest słowo „Chleb”. Chleb to symbol wszystkiego, co jest człowiekowi niezbędne do życia, rozwoju, działania, twórczości. Bez chleba nie można żyć.

 

            Symbolem chleba posłużył się Jezus, by nam powiedzieć, że jak chleb potrzebny jest nam Bóg. Bez Boga człowiek nie może żyć sensownie, rozumnie, celowo.

 

 

 

II

 

     Sformułowanie pierwszego tematu – „Poznali Go przy łamaniu chleba” – jest zaczerpnięte ze spotkania Jezusa Zmartwychwstałego z dwoma uczniami w czasie ich drogi z Jerozolimy do Emaus. Szli z Jezusem, rozmawiali z Nim, tłumaczył im Pisma o Nim, czuli jak serca im pałały, a jednak Go nie poznali. „Ich oczy były jakby na uwięzi”. Nie poznali, że towarzyszył im Jezus Zmartwychwstały. Dopiero, gdy zasiedli do stołu i zaczęli spożywać posiłek – oczy im się otworzyły i poznali Go „przy łamaniu chleba”. „Łamanie chleba” – określenie to z czasem stało się imieniem Eucharystii. Eucharystia – Msza św. – to „łamanie chleba”.

 

     Uczniowie Chrystusa, ludzie wierzący, katolicy, to znaczy my, mamy co niedzielę gromadzić się w naszych kościołach na „łamaniu chleba”. Na łamaniu chleba, czyli we Mszy św. Chrystus wtedy przychodzi do nas, ofiaruje Siebie Bogu Ojcu, jako ofiarę przebłagalną za nasze grzechy, daje nam Siebie w Komunii. We Mszy pozwala nam w przedziwny sposób poznać Siebie, podobnie jak w Emaus dał się poznać owym dwom uczniom „przy łamaniu chleba”.

 

     Uczestnicząc we Mszy św. niedzielnej, spotykamy się we wspólnocie Kościoła, przeżywamy razem naszą wiarę, czujemy się mocni.

 

     Nie powinno być w naszym życiu niedzieli bez Mszy. Msza św. niedzielna to nie tylko sprawa przykazania i obowiązku, to wewnętrzna potrzeba wypływająca z wiary i z poczucia godności chrześcijanina – dziecka Bożego.

 

     Wyłaniają się tu pytania o hierarchię wartości w naszym życiu:

 

     Czy Mszę św. stawiamy w niedzielę na pierwszym miejscu?

 

     Czy w tygodniu naszego życia nie zginęła niedziela wraz ze Mszą św.?

 

     Czy nie sprowadziliśmy niedzieli do zwykłego dnia, tak, iż tydzień to siedem powszednich dni pracy, już bez niedzieli, jako dnia świętego, przeznaczonego dla Boga, dla człowieka, dla rodziny?

 

     Czy nie nastąpiło w nas przewartościowanie pracy, tak, że praca nie jest już dla człowieka, lecz człowiek dla pracy?

 

 

 

III

 

     Drugi temat: „Chleb, który z nieba zstąpił”, to słowa Pana Jezusa o Nim samym. Jezus jest chlebem, który zstąpił z nieba. W Nim Bóg stał się człowiekiem. W Nim Bóg przyszedł do ludzi, nie po to, aby ich sądzić z ich czynów i wymierzyć sprawiedliwość, lecz by im okazać miłosierdzie. Bóg jest dobry, jak chleb. On nas kocha. Jemu zależy na nas. On chce, abyśmy stali się uczestnikami największego Dobra, którym jest On sam.

 

     Mądrość mówi, że człowiek powinien się otworzyć i z radością przyjąć dar – Boga. Zachowanie przeciwne należałoby uznać za niemądre.

 

     Czy zamykanie przestrzeni publicznej na Boga jest działaniem mądrym? Czy ostatnie manipulacje z lekcjami religii w nauczaniu publicznym to działanie mądre? Co ma znaczyć owo tajemnicze „rozporządzenie” Ministra oświaty wyłączające religię z ramowego programu zajęć w polskiej szkole?

 

     Przecież tego rodzaju działanie, na pozór niewinne, owszem, tłumaczone uspokajająco jakoby lekcjom religii od pierwszego września nic nie zagrażało, niesie niebezpieczeństwo przerzucenia finansowania religii z Państwa na samorządy, co pociągnęłoby w wielu miejscach napięcia i konflikty między lokalną władzą i rodzicami z powodu braku pieniędzy w samorządach. Uderzyłoby w religię w szkołach. Stałoby się podstępnym działaniem zmierzającym ostatecznie do eliminowania Boga z tej przestrzeni publicznej, jaką jest szkoła.

 

     Czy mądrymi można nazwać działania ustanowionych konstytucyjnie organów państwowych, które wbrew prawu odmawiają TV Trwam dostępu na multipleksie cyfrowym? Uporczywa odmowa łamie prawo i krzywdzi miliony Polaków. Jest zamykaniem przestrzeni publicznej dla wartości, które są z Ducha: dla Prawdy, dla Ewangelii, dla norm moralnych. Wszelkie tego rodzaju działania, nawet perfekcyjnie maskowane pod pozorami strzępów wymyślanych doraźnie formalności, są nie mądre. Same się demaskują i kompromitują. Wszyscy bowiem wiedzą, o co naprawdę w nich chodzi.

 

 

 

IV

 

     Przedmiotem trzeciego wątku naszego rozważania są słowa Jezusa: „Jam jest chleb życia”. O jakim życiu Jezus tu mówi? Mówi o życiu ziemskim, jak też, i przede wszystkim, mówi o życiu Bożym. Oba rodzaje życia odnoszą się do każdego z nas.

 

     Jezusowi chodzi o to, byśmy tu, na ziemi, żyli zdrowym życiem ludzkim, a także życiem Bożym. Zdrowe życie jest wówczas, kiedy nie jest sprzeczne z normami moralnymi, kiedy je ożywia moralność, gdy prymat należy w nim do ducha, a nie do ciała. Dziś rośnie liczba ludzi, którzy żyją, nawet bujnie i intensywnie, ale nie życiem zdrowym, lecz duchowo chorym. Ich życie sprowadzane jest tylko do ciała. Ich życie polega na zaspakajaniu zmysłowych i cielesnych skłonności. Duch nie ma w nich głosu. Takie skarlałe życie niegodne jest człowieka będącego duchem w ciele, a nie samym tylko ciałem.

 

     Przede wszystkim jednak Jezusowi chodzi o to, by człowiek żył pełnią życia, do którego powołał go Bóg. Pełnią życia jest to życie, którym żyje Bóg. W pełni Bożego życia mieści się pełnia radości i pełnia szczęścia. Bóg postanowił obdarować człowieka uczestnictwem w pełni swojego życia, dać mu w nim udział już teraz, w okresie ziemskiego bytowania. Teraz przez wiarę, a kiedyś, gdy ziemskie życie dobiegnie końca, pełni widzenia, miłości, doświadczenia. Taki pełny udział w życiu Boga nazywa się niebem.

 

     Jezus jest chlebem, czyli pokarmem, który daje życie Boże. Kto ten pokarm spożywa, ma życie wieczne, to znaczy na zawsze będzie żył pełnią życia, jakim żyje Bóg. Kto spożywa chleb, który daje Jezus, będzie żył na wieki. Chlebem, który daje Jezus jest Jego Ciało. Stąd też, kto spożywa Jego Ciało, ma życie wieczne (por. J 6,51-56).

 

Przytoczone słowa i sformułowania znajdują się w wypowiedziach Jezusa, zapowiadających ustanowienie Eucharystii.

 

 

 

V

 

     Niemal wszystko, co zostało wyżej poruszone, trudne jest dla rozumu lub zgoła przerasta jego możliwości poznawcze. Dotyczy bowiem Eucharystii, która jest wielką tajemnicą wiary. Eucharystię przyjmujemy wiarą i w wierze ją wyznajemy. Dlatego czwarty, ostatni człon naszego rozważania otrzymał kształt wyznania wiary: „Wierzę w Ciebie, Boże żywy”.

 

     Boże Ciało jest wyznaniem wiary, wyznaniem uroczystym i publicznym Boga, który chciał pozostać i być obecny wśród nas w przedziwny sposób pod eucharystycznymi postaciami chleba i wina.

 

     Wierzymy, Panie Jezu, że Ty, ukryty pod eucharystycznymi postaciami, jesteś Mesjaszem, Zbawicielem świata, Synem Boga żywego. Wierzymy Twemu słowu, w którym zapewniłeś nas, że nie zostawisz nas sierotami, że pozostaniesz z nami przez wszystkie dni aż do skończenia świata. Pozostajesz z nami w nauce swojej Ewangelii, w Kościele, który ustanowiłeś, w świętych Sakramentach, i przede wszystkim w Sakramencie Najświętszym, to jest w swoim Ciele i swojej Krwi.

 

     Wierzymy, Panie Jezu, że Ty nas wszystkich kochasz miłością bez końca. Wierzymy w Ciebie, Boże żywy, dzięki łasce wiary, którą nas obdarzasz. Wierzymy i równocześnie wołamy: Panie, przymnóż nam wiary! Panie, zaradź niedowiarstwu naszemu!

 

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce. OK