
W homilii bp Buzun odwołując się do Ewangelii z dnia o miłosiernym Samarytaninie wskazał, że papież Leon XIV tę przypowieść wziął jako myśl przewodnią orędzia na Światowy Dzień Chorego. –Dzisiejsza Ewangelia mówi, że chory potrzebuje drugiego człowieka, który okazałby mu współczucie, bliskość, miłosierdzie. I często na różne sposoby to wybrzmiewa, np. w rodzinie starsze osoby mają żal, że ktoś nie przyjeżdża, nie odwiedza, a przecież mógłby to zrobić – powiedział celebrans.
Zaznaczył, że we współczesnej kulturze prędkości i pośpiechu jest coraz więcej osób odrzuconych, pojawia się obojętność wobec drugiego człowieka. – Dzisiejsza Ewangelia w obrazie miłosiernego Samarytanina pokazuje nam, że są osoby, które potrzebują naszego wsparcia. Obecnie dużo mówi się w Kościele o synodalności, która prowadzi nas do tego, żebyśmy byli odpowiedzialni i nie zwalali czegoś na inną osobę. Ktoś może powiedzieć: „niech się ktoś inny zaopiekuje tym człowiekiem, ja teraz nie mam czasu, niech ktoś inny ma więcej miłosierdzia, niech ktoś inny udzieli ofiarę na ten cel, niech ktoś inny się pomodli, ja nie mam czasu ani siły, mam swoje sprawy”. Tak można powiedzieć i pójść dalej, ale trzeba podkreślić, że nie każdy tak żyje, że są osoby, które podejmują odpowiedzialność i chętnie pomagają będącym w potrzebie – stwierdził kaznodzieja.
Podkreślał, że w swoim orędziu papież Leon XIV mówi, że Jezus nie uczy, kim jest bliźni, ale jak stać się bliźnim. – Nikt nie jest bliźnim dla drugiego, dopóki nie zbliży się do niego, nie zrobi tego z własnej woli. Dlatego bliźnim stał się ten, który okazał miłosierdzie, ale żeby okazać miłosierdzie trzeba się spotkać, trzeba pójść do babci, odwiedzić ją, porozmawiać, trzeba dać jej swój czas – akcentował biskup pomocniczy diecezji kaliskiej.
Stwierdził, że Samarytanin w Piśmie Świętym to jest też obraz Pana Jezusa. – Kto zbliża się do Chrystusa, przyjmuje Go do swojego serca, ma z Nim więź to staje się w swoim życiu dobrym Samarytaninem. Kształtuje swoje serce, swój umysł, swoje człowieczeństwo właśnie na wzór Chrystusa, który jest dobrym Samarytaninem – zaznaczył celebrans.
Wskazywał, że papież w swoim orędziu podkreślał, że prawdziwym lekarstwem na rany człowieka jest życie ugruntowane na miłości braterskiej, która ma swoje źródło w miłości Boga.
Dziękował osobom, które na co dzień opiekują się chorymi i zachęcał do modlitwy w ich intencji. – Prośmy dzisiaj Najświętszą Maryję Pannę, która jest uzdrowieniem chorych o pomoc dla wszystkich cierpiących, potrzebujących współczucia, wysłuchania, pocieszenia. Błagajmy też o potrzebne łaski dla tych wszystkich, którzy opiekują się chorymi, o takie dobre zaangażowanie i czułe serce, żeby robili to sercem. Prośmy o to dla lekarzy, pielęgniarek, całej służby medycznej, dla wolontariuszy, którzy wchodzą na tę drogę, żeby uczyli się tej dobroci wobec każdego człowieka potrzebującego – powiedział bp Buzun.
Podczas Mszy św. biskup i kapłani udzielili Sakramentu Namaszczenia Chorych.
Wraz z biskupem pomocniczym Łukaszem Buzunem Mszę św. koncelebrowali: ks. prał. Aleksander Gendera, proboszcz parafii św. Jana Chrzciciela w Krotoszynie i ks. Piotr Woźniak, diecezjalny duszpasterz Apostolstwa Chorych i kapelan szpitala w Krotoszynie. Modlili się też kapłani z Krotoszyna, przedstawiciele służby zdrowia, chorzy i cierpiący oraz parafianie.
Po Mszy św. wszystkich zaproszono na poczęstunek. Każdy otrzymał także upominek przygotowany przez Szkolne Koło Caritas działające w Szkole Podstawowej nr 3 z Oddziałami Integracyjnymi w Krotoszynie.
W Bazylice Świętego Jana Chrzciciela w Krotoszynie w każdą sobotę miesiąca przy wizerunku Matki Bożej odbywa się modlitwa w intencji chorych.
Tekst: Ewa Kotowska-Rasiak/KAI
Zdjęcia: Arleta Wencwel-Plata/Opiekun



























