Jeden diakon wyświęcony dla diecezji kaliskiej
11 maja 2024
Alumn Jakub Dalecki z parafii św. Anny w Błaszkach przyjął w konkatedrze w Ostrowie Wielkopolskim święcenia diakonatu z rąk bpa Łukasza Buzuna. - Zawsze ciągnęło mnie do rzeczy związanych z wiarą. Kościół mocno był obecny w całym moim życiu. Byłem też ministrantem i myślę, że ta posługa najmocniej wpłynęła na to, że poszedłem do seminarium – podkreślił nowo wyświęcony diakon.
Jeden diakon wyświęcony dla diecezji kaliskiej

W homilii celebrans wskazując na patrona świątyni św. Stanisława biskupa zaznaczył, że diakon powinien odznaczać się męstwem. – Dar męstwa pozwolił św. Stanisławowi dokonać rzeczy niezwykłej,wytrwać w wierności Ewangelii aż po oddanie życia. Nikt od nas nie wymaga teraz takich ofiar, ale lęk jest czymś powszechnym, lęk przed poświęceniem osłabia, zniechęca, dlatego potrzebujemy dzisiaj Bożego ducha, odwagi i męstwa. Nie tylko potrzeba nam wytrwałości, ale także potrzebujemy entuzjazmu dla misji, jaką zostaliśmy obdarzeni – mówił biskup pomocniczy diecezji kaliskiej.

Stwierdził, że dobry pasterz to nie dobrotliwy dziadek w swojej starości, ale człowiek zdecydowany, nie żyjący wątpliwościami. Życzymy naszemu diakonowi, aby jego serce płonęło autentyczną miłością – powiedział kaznodzieja.

Akcentował, że słowo służyć nie jest abstrakcyjne, ale oznacza być dyspozycyjnym, wyrzec się życia według własnego planu, być gotowym na Boże niespodzianki, które objawiają się poprzez ludzi, nieoczekiwane zmiany planów, sytuacje, które nie pasują do naszych schematów.

- Niech patron tego miejsca będzie dla nas zawsze orędownikiem i przykładem życia, które owocuje. Prośmy Maryję Królową i św. Józefa, żeby byli bliscy nam i naszemu diakonowi, aby umacniali go w czystości sumienia i wierności Słowu, którym będzie żyć i które będzie głosić – zaznaczył bp Buzun.

W uroczystości uczestniczyli, m.in. ks. dr Waldemar Graczyk, wicerektor seminarium, duchowieństwo i krewni diakonów.

Podczas Mszy św. śpiewał Chór Harfa z Błaszek.

Diakon podkreślał, że w podjęciu decyzji o kapłaństwie pomogło mu bycie ministrantem.

- Myśl o kapłaństwie towarzyszyła mi od dzieciństwa. Brałem udział w życiu religijnym mojej parafii, ciągnęło mnie do rzeczy związanych z wiarą. Kościół mocno był obecny w całym moim życiu. Byłem też ministrantem i myślę, że ta posługa najmocniej wpłynęła na to, że poszedłem do seminarium. Na drodze rozeznawania powołania Pan Bóg postawił w moim życiu wielu ludzi. Chodziliśmy co niedzielę do kościoła razem z moimi domownikami, zwłaszcza moje babcie wprowadzały mnie w wiarę. Ważni byli dla mnie również księża, z którymi jako ministrant miałem dużo kontaktu, ale również rówieśnicy, na których trafiłem zwłaszcza w liceum, byli zaangażowani w życie religijne – powiedział KAI diakon.

Posługę diakonatu podejmie jako służbę. - Chciałbym pogłębić ten temat nie jedynie na poziomie teoretycznym, ale również przez podejmowanie konkretnych działań. Chrystus Sługa jest dla mnie kimś pełnym godności, znającym swoją wartość, kto jednak potrafi drugich obdarzać dobrem i prawdziwą miłością – pragnąłbym upodobnić się do Niego. Diakonat to także bezpośrednie przygotowanie do święceń prezbiteratu – zaznaczył dk. Jakub Dalecki.

Ewa Kotowska-Rasiak/KAI

Zdjęcia: Renata Jurowicz/Opiekun