
Kapucyńskie Spotkania Młodych w Wołczynie odbywają się już od 32 lat - w tym roku od 13 do 17 lipca - i nieustannie gromadzą setki młodych ludzi z całej Polski.
Co roku w programie są warsztaty tematyczne, spotkania z gośćmi, prezentującymi przeróżne wspólnoty i grupy. Są również koncerty, nabożeństwa adoracyjne i okazja do spowiedzi. Jednak nie to, jak deklaruje młodzież, przyciąga ich w to miejsce. W rozmowach powtarza się wątek niepowtarzalnej atmosfery. Tworzą ją nie tylko bracia kapucyni, ale przede wszystkim uczestnicy i animatorzy, wśród których jest wiele sióstr i braci zakonnych.
Najbardziej uroczystym momentem spotkań jest zawsze Eucharystia pod przewodnictwem biskupa. Dzisiaj poprzedziła ją praca w grupach, która codziennie odbywa się pod kierunkiem animatorów. Młodzi poznają się, integrują, otwierają, pracują ze słowem Bożym oraz tematem danego dnia w odniesieniu do własnego doświadczenia.
W południe wszyscy zebrali się na wspólnej Mszy św. Bp Łukasz Buzun kierując homilię do młodych starał się w świetle słowa Bożego przewidzianego na ten dzień zauważyć ich troski i zmartwienia, które mogą powodować drżenie serca i lęk. - Izajasz przychodzi do Achaza, ale nie mówi mu, że ma się nie martwić, bo wszystko się jakoś ułoży i będzie dobrze. Mówi, że potrzeba zaufania Bogu „jeśli nie uwierzycie, nie ostoicie się - mówił kaznodzieja.
Rozważając Ewangelię zaznaczył, że jesteśmy czasami podobni do mieszkańców Kafarnaum, którzy nie uwierzyli w Jezusa mimo cudów. - My też mamy bardzo wiele, przywykliśmy do Eucharystii, kapłana w konfesjonale - zaznaczył bp Łukasz. Zachęcił, aby nasze postępowanie mogło cieszyć Jezusa.
Tekst i zdjęcia: Anika Nawrocka



















