Zrozum człowieku, jak wiele znaczysz!św. Augustyn

15.05.2013: Nauczanie Biskupa Stanisława Napierały

AKOLITAT – NOWY ROZDZIAŁ W SEMINARYJNEJ FORMACJI DO KAPŁAŃSTWA

 

(Słowo Biskupa Stanisława Napierały podczas Mszy św. w Katedrze Kaliskiej,

16 marca 2013 roku, do kleryków – kandydatów do akolitatu)

_______________________________________________________________________
 

I

            Seminarium Duchowne zwykło się porównywać do drogi, która prowadzi do kapłaństwa. W przeszłości drogę tę najczęściej widziano jako wspinaczkę na górę, świętą górę kapłaństwa. Dziś droga do kapłaństwa kojarzy się raczej z szlakiem wiodącym do celu serpentynami, nad urwiskami
i przepaściami.

Drodzy klerycy! Przyjrzyjcie się, w jakim miejscu drogi się znajdujecie? Weszliście na drogę kapłaństwa, podejmując decyzję wstąpienia do Seminarium. Rozpoczęliście ją studiami naukowymi
i formacją duchową. Wielu ubrało już strój duchowny, który czyni ich rozpoznawalnymi na zewnątrz. Klerycy roku III otrzymali świętą księgę Słowa Bożego, którego głosicielami mają stać się w przyszłości. Dziś klerycy roku IV zostają ustanowieni w posłudze akolitatu.

 

II

Akolitat wprowadza kleryka do miejsca w Kościele, które znajduje się w jego centrum. Jest nim ołtarz. Ołtarz to krzyż, na którym Jezus, składa Siebie Bogu jako ofiarę przebłagalną za grzechy świata.

Ołtarz to stół, do którego Jezus zaprasza ludzi na ucztę, dając im do spożywania Swoje Ciało i Swoją Krew jako pokarm na życie wieczne.

Przy ołtarzu stają jego słudzy kapłan i diakon. Dołączycie do nich wy, klerycy; za chwilę ustanowieni akolitatami.

Stając się akolitą, kleryk rozpoczyna nowy rozdział swojej seminaryjnej formacji do kapłaństwa. Jezus zaprasza akolitę, by przyszedł i przebywał z Nim w przestrzeni tej Jego obecności, którą jest Eucharystia. Eucharystia to tajemnica największej miłości Jezusa ku ludziom.

Jezus eucharystyczny chce uczyć akolitę kochać Boga i kochać ludzi na wzór Jego miłości. Chce uczyć akolitę, by umiał siebie oddawać Bogu do całkowitej dyspozycji w dziele ewangelizacji
i zbawiania świata.

Jezus eucharystyczny chce uczyć akolitę, by umiał siebie oddawać w służbie ludziom, stawać się dla nich jak chleb, po który każdy może sięgać i brać go, kiedy chce i ile chce.

Jezus będzie uczył i formował kleryka – akolitę, o ile on będzie przychodził do Niego obecnego w Eucharystii. Przychodzenie do Niego to nie tylko modlitwa ukryta i częsta przed Najświętszym Sakramentem. To także duchowe przebywanie z Jezusem eucharystycznym podczas studium, podczas wszystkich spotkań i zajęć seminaryjnych.

 

III

We fragmencie Ewangelii, który czytamy w dzisiejszej Liturgii, Jezus milczy, nie odzywa się ani słowem. Natomiast wiodą spór o Niego: tłum ludzi, faryzeusze, kapłani, a także strażnicy, którzy mieli Go pojmać. Wszyscy byli pod wrażeniem tego, co Jezus mówił i czynił. „Nikt nie odważył się podnieść na Niego ręki”, bo „Nigdy jeszcze nikt nie przemawiał tak, jak Jezus”.

Wśród wiodących spór o Jezusa uwagę zwraca Nikodem, uczony faryzeusz, który kiedyś przybył do Jezusa nocą i wyznał: „Rabbi, wiemy, że od Boga przyszedłeś…Nikt bowiem nie mógłby czynić takich znaków, jakie Ty czynisz gdyby Bóg nie był z nim” (J 3,2). Teraz Nikodem stanął w obronie Jezusa. Sięgając do zasad, które wyznawali jego koledzy, faryzeusze, przypominał im,
że Prawo „nie potępia człowieka, zanim go wpierw  przesłucha i zbada co czyni”(J 7,51).

 

IV

Drodzy Akolici! Drodzy Klerycy! Seminarium uczy was Jezusa. Macie nauczyć się Jezusa! Scire Christum et hunc crucifixum.

Znać Jezusa! Dawać Go ludziom! Umieć bronić Go w świecie, który chciałby Go wyrzucić z umysłów i serc ludzi. Umieć bronić swojej wiary, umieć swoja wiarę uzasadnić wobec tych, co nie wierzą. Umieć otwierać niewierzącym oczy pokazując im, że nie ma argumentu rozumowego, który by stwierdzał, że Bóg nie istnieje.

Przede wszystkim jednak zauroczyć się Jezusem i nauczyć się Go tak, aby o Nim umieć mówić ludziom jak najpiękniej. Umieć o Nim mówić ludziom współczesnym tak, jak kiedyś umiał mówić swoim współczesnym św. Franciszek z Asyżu.

Ludzi odchodzących coraz bardziej od Boga, zanurzonych w dobra tego świata, umieć zachwycić Jezusem, którego w najgłębszych pokładach swego człowieczeństwa przecież oni pragną, poszukują, za Nim tęsknią, chociaż nie wiedzą, że niespokojne ich serce będzie dopóty, dopóki nie spocznie w Panu.

Najnowsze

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce. OK