Zawsze szukajcie prawdziwego oblicza Boga.Benedykt XVI

17.05.2013: Nauczanie Biskupa Stanisława Napierały

Wielkoczwartkowa Ewangelia miłości

 

(Homilia wygłoszona przez Biskupa Stanisława Napierałę podczas Mszy Wieczerzy Pańskiej w Katedrze Kaliskiej, 28 marca 2013 r.)

 

            Wielki Czwartek z Wieczerzą Pańską jest Ewangelią miłości. Mówi ona słowami, gestami, czynami Jezusa Chrystusa, Boga Zbawiciela, który „widząc, że nadeszła Jego godzina przejścia z tego świata do Ojca, umiłowawszy swoich na świecie, do końca ich umiłował” (J 13,1).

I

            Najgłębszym pragnieniem Jezusa, któremu On dawał wyraz w czasie publicznej działalności, było pozostać z nami; pozostać przez wszystkie dni aż do skończenia świata.
I oto nadeszła godzina. Opuszcza świat i idzie do Ojca. Przyjmuje śmierć, umiera na krzyżu, zmartwychwstanie, wstąpi do nieba. Odejdzie. Odejdzie i pozostanie.

            By pozostać dokona cudu większego niż były wskrzeszenia umarłych. Ustanowił Eucharystię. W niej pozostaje z nami w swoim Ciele i w swojej Krwi pod eucharystycznymi postaciami chleba i wina. W niej pozostaje tym, kim był, co mówił i czynił, kiedy przemierzał palestyńską ziemię, głosząc, że przybliżyło się Królestwo Boże. W niej pozostaje w śmierci na krzyżu, składając ją jako ofiarę przebłagalną za grzechy świata. W niej da nam Siebie jako pokarm na życie wieczne. Oto eucharystia – cud nad cudami. Cud miłości, miłości Jezusa do końca. „Do końca ich umiłował”.

II

            Jezus pragnął pozostać z ludźmi nie tylko przez wszystkie dni, lecz także na wszystkich miejscach ziemi. I pozostał. Ustanowił kapłaństwo. Polecił Apostołom oraz ich następcom, biskupom i kapłanom, powtarzać to, co On uczynił w czasie Ostatniej Wieczerzy: przemieniać chleb w Jego Ciało i wino w Jego Krew. „Czyńcie to na moją pamiątkę” ( 1 Kor 11,23). Polecił im to czynić i do tego ich uzdolnił. „Tę moc dał kapłanom, nie królom ani panom, aby oni przemieniali i nam grzesznym rozdawali Ciało, Krew Pańską” – śpiewamy
w znanej pieśni eucharystycznej.

III

            „Jezus umiłowawszy swoich, do końca ich umiłował” . Pragnieniem Jezusa jest,
aby owi „swoi”, którymi jesteśmy my, Jego uczniowie, miłowali się wzajemnie. „Przykazanie nowe daję wam, abyście się wzajemnie miłowali tak, jak ja was umiłowałem…
Po tym wszyscy poznają, żeście uczniami moimi, jeśli będziecie się wzajemnie miłowali”
(J 13, 34-35).

            Uczniowie Jezusa mają wzajemnie się miłować. Ich miłość ma być naśladowaniem Jego miłości.

            Pan Jezus w czasie Ostatniej Wieczerzy wskazał istotny powód, dla którego mamy wzajemnie się miłować. Uczynił to gestem bardziej  niż słowami. „Zaczął umywać uczniom nogi i ocierać prześcieradłem, którym był przepasany” (J 13,5). „Panie, Ty chcesz mi umyć nogi?”…”Nie, nigdy mi nie będziesz nóg umywał” (J 13, 6.8) – wołał Piotr. Piotr uważał, że nie wolno mu przyjąć od Jezusa – „Nauczyciela” i „Pana” – takiej posługi. Absolutnie nie jest jej godzien.

            Jezus umył uczniom nogi. Zrobił to, co czynił sługa wobec pana. W wymowny sposób pouczył ich o godności człowieka. Człowiek to wielkość. Każdy człowiek: ten najwyższy
w hierarchii społecznej, i ten ostatni nędzarz.

IV

            Miłować na wzór Jezusa znaczy dostrzegać w każdym człowieka, nawet jeśli on, byłby naszym nieprzyjacielem. Upaść przed majestatem człowieka.

            Miłować na wzór Jezusa znaczy czynić siebie darem dla drugiego, i dzielić się z nim tym, co posiadam. Warto w tym miejscu przypomnieć słowa Jezusa z kazania na górze:
„Wszystko, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie” (Mt 7, 12), oraz inne słowa, wypowiedziane później: „więcej szczęścia jest w dawaniu aniżeli w braniu”
(Dz 20, 35).

V

            Wielkoczwartkowa Ewangelia miłości porusza, ujmuje za serce, pobudza do refleksji.

            Jezus umiłował nas do końca. Umiłował ciebie i mnie. Powinniśmy uwierzyć Jego miłości.

            Uwierzyć miłości znaczy przychodzić do Jezusa obecnego w cudzie Eucharystii: wchodzić w ciszę Jego eucharystycznego bycia z nami; adorować Go, wsłuchiwać się w to, co będzie mówił nam do serca; spożywać Jego Ciało i Krew, aby mieć życie; aby uczestniczyć w życiu, którym On żyje, którym żyje Bóg.

            Uwierzyć miłości znaczy co niedzielę we Mszy św. ofiarować siebie razem z Jezusem, który na ołtarzu składa Siebie, jako Ofiarę przebłagalną za grzechy świata, za nasze grzechy, za moje grzechy.

            Uwierzyć miłości, którą Jezus miłuje ludzi, znaczy dostrzegać Go w drugim człowieku, zwłaszcza najbiedniejszym. Pomagać Jezusowi, gdy jest głodny, chory, gdy nie ma w co się odziać, gdy nie ma dachu nad głową, gdy wyrzucono go na margines, gdy cierpi w samotności i woła o człowieka, gdy nie potrafi sobie poradzić w złożonym współczesnym świecie.

            Uwierzyć miłości znaczy miłością ożywiać wiarę. Wiara bez miłości jest martwa, nie wydaje owoców. Wiara wyraża się w miłości i przez miłość. Wiara i miłość są nierozłączne. Nawrócić się i zacząć wierzyć na nowo znaczy zacząć na nowo miłować. Jezus zmartwychwstały nawracającego się Piotra, który po trzykroć się Go zaparł zapytał o miłość: Piotrze, miłujesz Mnie?

 

VI

           Jezus umiłował nas do końca miłością, która jest w Nim; miłością którą jest Bóg. „Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Wytrwajcie w miłości mojej! Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej…To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna” (J 15, 9-11).

 

Najnowsze

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce. OK